Na razie pojawiło się tylko kilka, ale do świąt ujawni się ich znacznie znacznie więcej ;)))
Uwielbiam je, towarzyszą mi przez cały rok. Ale w święta jest ich prawdziwy wysyp, znaleźć można je w każdym kącie mieszkania. W krasnoludki przestałam dawno wierzyć, ale w anioły, nigdy!
Jakiś nawet zadekował się w kielichu :)
A i koty nie zostają za aniołami w tyle:
a ostatni obrazek, tak dla podtrzymania nastroju przedświątecznego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz