piątek, 3 grudnia 2010

kontrola jakości???

Próbowałam zrobić zdjęcia tego, co mam ostatnio "na tapecie", ale ta kocica musi wsadzić wszędzie swój pyszczek. Musi wszystko obwąchać, dotknąć, czasami polizać, i nie wiem, czego się boi, że zdekupażuję jakiś jej smakołyk? czy chce skontrolować moją robotę?
Jeśli tylko nie śpi na pralce w łazience, albo na moim ukochanym fotelu, można przyjąć za pewnik, że pchać się będzie na kolana, nie patrząc, co w danym momencie mam w ręku. Kiedyś robiła za skunksa, bo przeleciała mi pod pędzlem i na grzbiecie miała białą smugę. Na szczęście farbę dało się usunąć.
Miłego weekendu.




1 komentarz:

rzeka pisze...

No przecież dobrze wiemy, że każde pudełko natychmiast generuje kota... :-) Alicjo, koty muszą przecież rządzić w naszych domach i kontrolować to, co robimy... Tak już jest... :-))