czwartek, 13 stycznia 2011

Dobry sposób na chandrę.

  Za oknem buro i ponuro, słońca brak, byle co leci z nieba więc i nastrój mam taki trochę podły. Wena mnie opuściła, w pracowni leży rozgrzebana robota, a mnie się nic nie chce. Więc znalazłam sposób, by poprawić sobie nastrój.
Zaparzyłam kawusię w moim ulubionym kubełku, postawiłam obok pudełko z rafaello i zaczęłam przeglądać zdjęcia z moich wojaży.
Chcecie zobaczyć? więc do dzieła.                                                                                                     

Największe wrażenie zrobiła na mnie Petra w Królestwie Jordanii, zaliczona do jednego z cudów nowożytnego świata.
jak Wam się podoba?


czy tak może wyglądać raj?
Afryka widziana z kilku tysięcy metrów.
Klasztor św. Katarzyny


namioty Beduinów na pustyni
Zatoka Akaba



Te kilka zdjęć to zaledwie ułamek, z reguły przywożę ich ok. tysiąca, jest co oglądać i cieszyć się nimi właśnie w takich dniach jak dzisiejszy.
Słonecznego i ciepłego dnia.



3 komentarze:

Biljana pisze...

Hi Alicja, your blog is beautiful, I am your newest follower too:-)
Hugs, Biljana

Paula pisze...

jak to miło popatrzeć na tak słoneczne zdjęcia w środku pluchy :)

pozdrawiam,
Paula

Anonimowy pisze...

piękne wspomnienia! pozdrawiam! danutapiaski