Ogromne strapienie ma moja kotka. Jej pani sobie jedzie gdzieś na kilka dni, pan też się spakował i wybył, a ona nie wie, co ze sobą zrobić,i kto się nią, bidulką zaopiekuje.Najpierw próbowała sama zapakować się do walizy, potem pod nią się ukryć, ale została przyuważona i zakazano jej stanowczo robienia podchodów.
Plany opieki były, ale się "zmyły" i .....
...okazało się, że samo kociątko w domciu zostanie, z dochodzącym codziennie do opieki i towarzystwa "wujciem" czyli moim synem.Kicia kocha wujcia, wujcio kocha Kicię i ją rozpieszcza do granic niemożliwości. Podejrzewam, że bardziej kocha Kicię, niż rodzicielkę swoją;))) on co prawda zaprzecza temu gorąco, ale kto go tam wie....;))
Kicia o wujcia niezmiernie zazdrosną jest,i niech no tylko ten dzwoni do żony swej, Kicia natychmiast włazi mu na głowę, ogonem mu majta po twarzy, wąsami łaskocze, jednym słowem robi wszystko, by wujcio rozmowę skończył.
Jakim cudem ona wie, z kim syn rozmawia?
Spanie młodych w domu, gdzie jest Kicia nie powinno się nazywać spaniem. Tak długo futrzak chodzi po twarzy synowej, wylizuje jej włosy,depcze po nogach,wpycha pyszczydło pod pachę syna,aż ten nie ułoży ręki w odpowiedni sposób, i Kicia nie glebnie się na jego tors. Fajnie tak wyglądają, jedna kobitka z prawej, druga z lewej;))
próba samodzielnego zapakowania się...
widać czy nie widać?
kolejna próba biednego kotka
a tak wygląda urażony kot
a tu jaka niewinna minka.
Krzywda się kotkowi nie stanie, kto wie, czy nie będzie miała lepiej niż ze swoją panią?
Podsłuchałam, co kotu wujcio naobiecywał, niech tylko pani wyjedzie:))
Aż strach się bać, co zastanę po powrocie.
5 komentarzy:
Kicia nie będzie miała źle. Ma wolną chatę :) i tylko kuratelę w osobie wujcia/syna :) Będzie przesypiać nieobecność Pani :)
Co to jest, że kotki tak lgną do mężczyzn. Moja Czarna przez pięć nocy nie pojawia się w sypialni a gdy tylko J. wraca na weekend od razu ładuje się do łóżka po jego stronie. I śpimy w czwórkę. Boguś, ja, J. i Czarna :)
sprytna... z tym pakowaniem ;)
Ależ mała cwaniara :-)
takie małe zwierzątko, a tak dużo radości wnosi w życie człowieka.
Na pewno biedulka stres przeżyła, że została sama, ale za pewno z parapetu poogląda sobie różne ptaszki i motylki i czas oczekiwania szybko jej zleci.
Na pewno przywita Cię z wielką radością, chociaż nie wykluczone, że będzie też koci foch :-)
pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnego wypoczynku
Ojejku Alicjo kiedy wracasz, bo smutno tu bez Ciebie i Kici i nam :-)
Mam nadzieję, że przywiezieź z podrózy cudne fotki i nowe opowieści.
pozdrawiam serdecznie
Ojejku Alicjo kiedy wracasz, bo smutno tu bez Ciebie i Kici i nam :-)
Mam nadzieję, że przywiezieź z podrózy cudne fotki i nowe opowieści.
pozdrawiam serdecznie
Prześlij komentarz