wtorek, 26 lipca 2011

Kolejny raz.....

    Kolejny raz wyjechałam w góry, kolejny raz po nich nie chodziłam, kolejny raz nawaliła pogoda, kolejny raz nie żałuję, że pojechałam.Mieszkają tam fantastyczni ludzie. To sama przyjemność przebywać z nimi i wśród nich. Góry poczekają....
Codziennie padało, same wiecie, jaka ostatnio była pogoda, ale czas wypełnialiśmy innymi przyjemnościami.
Była nawet chwilka przerwy w opadach, więc wybraliśmy się na spacer do pięknego Szczawna Zdroju.
Cudowne i tajemnicze (zwłaszcza w pochmurną pogodę) miejsce.

Dwa z tych zdjęć (oczywiście te lepsze) robił przesympatyczny, młody człowiek, genialny barista, a przede wszystkim utalentowany pianista Mateusz.
A następnego dnia po powrocie, wzięłam udział w fajnej imprezie, współfinansowanej przez Unię Europejską. Między innymi,uczyłam dzieci..... obchodzenia się z farbami i nie tylko:)
Dzieciaki były świetne, takiego zaangażowania można było im zazdrościć:)
Pogoda tym razem dopisała, pojawiło się słońce, więc i nastroje były fantastyczne.
Niestety, wszystko, co dobre, zbyt szybko się kończy;))

A to moje dziełka. Butelka w konwalie, z perłową konturówką.




Pudełko przecierane, z motywem z papieru ryżowego i złotą konturówką.
Zagospodarowałam też, znalezioną w piwnicy starą szufladę. Przetarłam ją bejcą i rozcieńczoną farbą, dodałam szablon, i dzięki niej mam teraz uporządkowane farby i pędzle.


Kilka rzeczy czeka na sfotografowanie, ale mimo dobrego aparatu, jestem  niestety kiepskim fotografem;))
Miłego popołudnia:))

8 komentarzy:

zainspirowana pisze...

jaki piękny porządek...
butelka jest zachwycająca :d
też się przymierzam do jakiejś... ale nie umiem się zebrać w sobie :D

Ania pisze...

Piękne miasteczko. Lubię takie klimaty. Butelka śliczna. Ja też jestem teraz na etapie robienia różnych butelek na nalewki, ale głównie dla koleżanek. Szkatułka tez urocza, a pomysł z szufladą bardzo mi się podoba. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

agea pisze...

to prawda, pogoda w tym roku nie rozpieszcza nas - wypoczywających. Ciekaw miasteczko, fajniutko odnowiłaś tą szufladę:)

Black Cat pisze...

Najważniejszy jest klimat miejsca w którym się odpoczywa, pogoda się przydaje, ale nie jest najważniejsza.
Ozdobienie buteleczki i szkatułki bardzo mi sie podoba.
Fajne rozwiąznie na przechowywanie farb i pędzli. A jak radzisz sobie z serwetkami? nagromadziło mi się ich trochę, mam je w dwóch pudłach no i żeby coś znaleźć to muszę przegrzebać wszystko.
pozdrawiam serdecznie

Alicja pisze...

Zainspirowana - muszę przyznać, że butelki wciągają (cokolwiek by to miało znaczyć);)
Radziejowe Zacisze - takie butelki, nie dość, że przydatne to mogą być też ozdobą:)
Agea - kocham małe miasteczka, mają taki niepowtarzalny urok:)
Czarny Kocie - posiadam wielkie, przedwojenne biurko,na którym rozłożyłam swój warsztacik. Jego największą zaletą jest przepaścista szuflada. Tam właśnie trzymam wszystkie serwetki ułożone tematycznie ( co nie znaczy, że mam w nich porządek);))

jagus161 pisze...

Butelka prześliczna. Podać niej nalewkę domowej roboty, to dopiero rarytas. Alicjo tworzysz cudeńka :))

lejdik pisze...

Alicjo, barista powinien kawę robić, a nie zdjęcia...;)))No ale chwała mu za to, że do czegoś się przydał;)))
Bardzo podoba mi się pomysł z szufladą, moje akcesoria walają się po stupIętnastU pudełkach, że o słoikach na pędzle nie wspomnę...;))
Pozdrowienia:))

Alicja pisze...

Jaguś - witaj, dawno Cię nie było:)
Lejdiczku - ten młody człowiek jest uzdolniony w wielu dziedzinach:)
pudła pełne przydasi tez posiadam,ozdobione, a jakże;))nie mam pojęcia
skąd tyle wszystkiego się bierze, ale skoro jest się "chomikiem"....;)))