poniedziałek, 22 sierpnia 2011

bez tytułu;)

Oj, dawno, dawno mnie nie było w blogowym świecie, ale wyjazdy a przede wszystkim remonty zabrały mi czas i skutecznie odsunęły od komputera.
Na szczęście wszystko zmierza ku lepszemu, wolnego czasu powinnam mieć więcej, co nie znaczy, że w nadmiarze:) i  nareszcie zajmę sie swoimi ulubionymi zajęciami a mianowicie czytaniem i decu.
To, że dostałam na dłoniach bąbli od szpachelki i pędzla nie znaczy, że zupełnie zaniedbałam robótki(co zaraz udowodnię na zdjęciach:)),w końcu noc trwa ileś tam godzin;))
Mam do Was prośbę: otóż, otrzymałam w prezencie stary przedmiot, niestety nie wiem, do czego służył. Jest emaliowany, z dziurka do powieszenia, podziałką w środku (więc chyba mierzył jakiś płyn lub sypką substancję),uchwytem na środku i dzióbkiem, bez kranika czy korka. Pomyślałam, że może to było albo poidełko dla kur albo sypali tam ziarno, więc ozdobiłam je drobiowym motywem. Ale czy słusznie?
Może któraś z Was wie, do czego mógł służyć ten pojemnik?
Ponieważ robiłam już kilka rzeczy w drobiowym stylu, miałam zrobić z tym samym motywem i w tym samym stylu kieliszki do jajek.Wyglądają trochę siermiężnie, ale skoro takie miały być....
Prawdę mówiąc wolę odnawiać i dawać nowe życie starym przedmiotom, niż ozdabiać nowe rzeczy.
Tutaj chustecznik z odzysku, straszliwie zniszczoną miał górę, nakleiłam więc gazę, by ukryć nierówności (szlifierka potrzeba była przy remoncie a ręce przy papierze ściernym odmówiły posłuszeństwa, to i poszłam na łatwiznę)
A z tego chustecznika jestem wyjątkowo zadowolona. Zrobiłam sobie eksperyment,postanowiłam mianowicie nie naklejać niczego, tylko wziąć pędzle do ręki i pomalować. Szkoda, że na zdjęciu nie prezentuje się tak efektownie jak w rzeczywistości;((
I jeszcze jeden chustecznik robiony na zamówienie. Wzór mat, dół połysk.
I na koniec (choć to nie koniec prac), pudło, którego fason i kolorystykę sobie wybrano.Reszta należała do mnie.Tu również wzór matowy, boki połysk plus gipiura.
Mam cichą nadzieję, że teraz już częściej zaglądać do Was będę, taaaakie zaległości mam w czytaniu Waszych postów, że nocy na czytanie nie starczy;))
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających, jeśli chcecie, zostawicie ślad Waszej obecności:))

9 komentarzy:

zainspirowana pisze...

sama to namalowałaś?!?!?! ale masz talent czadowy!!!!!!!!!

fajnie, że już jesteś :)

Black Cat pisze...

Hej, hej, też osostnio zaniedbałam moje blogowanie, praca mnie zawaliła. Wpadam tylko na chwilkę zobaczyć, co u Was i nawet sladu po sobie nie zostawiam. Mam nadzieję niedługo ogarnąć się i nadrobić mój "niebyt":-)))

Twój drób jest cudny!!! Uwielbiam takie klimty!
Podziwiam Twój talent! Fantastyczny jest ten chustecznik

kasia pisze...

Ha nie mam pojęcia:)Ale Twoje decu cudowne:)

Alicja pisze...

zainspirowana - muszę przyznać, że eksperyment z chustecznikiem się udał:)
Czarny Kocie - tak sobie myślę, że jesienią i zimą może będzie więcej czasu na blogowanie?
Kasiu - dziękuję:)

Biljana pisze...

I like colors, design, all is so beautiful:-))
Hugs, Biljana

Biljana pisze...

Beautiful works:-)
Hugs, Biljana

Alicja pisze...

Biljana - thanks!

agea pisze...

fajniutkie te chusteczniki:)

Ania pisze...

Nie wiem czym był ten pojemnik ale ślicznie go ozdobiłaś i jest teraz przepiękną ozdobą. Podobnie te siermiężne podstawki na jajka, rewelacyjne. Chusteczniki tez bardzo ładne. Te dwa ostatnie bardzo eleganckie. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)