Kiedyś wydawało mi się, że nie mogę żyć bez internetu...
kiedyś wydawało mi się, że uzależniona jestem od komputera....
Ale to kiedyś... dziś wiem, że to NIEPRAWDA!!!
Znowu sobie wyjechałam, i w miejscu, w który byłam, nie miałam dostępu do kompa.
I co? ano nic, NIE odczułam jego braku:))
Choć na trochę zapomniałam, że istnieje takie ustrojstwo.
I było mi z tym dobrze...
A ile miałam czasu na zwiedzanie, czytanie, spacery, robótki.....!!!!
Po raz kolejny odwiedziłam Dolny Śląsk, w którym kompletnie się zakochałam. Mieszkają tam moi przyjaciele, ludzie wielkiego serca i prawego charakteru. To cudowne uczucie być tam, gdzie traktowanym się jest jak członek rodziny, gdzie dzieli się wspólne pasje, gdzie można czuć się swobodnie.
Gdy byłam po raz pierwszy w okolicach Wałbrzycha, zainteresowałam się historią tych terenów a szczególnie Gór Sowich. Tam usłyszałam o Projekcie Riese i wsiąkłam w temat.
Jak podaje Wikipedia: Riese (niem. Olbrzym) to kryptonim największego projektu górniczo-budowlanego hitlerowskich Niemiec, rozpoczętego i niedokończonego w Górach Sowich oraz na zamku Książ i pod nim, w latach 1943-1945.
Za każdym pobytem staram się zwiedzać to, co udostępnione jest do zwiedzania. Ostatnio byłam w sztolniach Włodarza.
Po zalanej części sztolni płynie się łodzią.
Niesamowite przeżycia......
I groźne piękno Gór Sowich
I efekt spaceru po lesie
Jak tylko się pozbieram;)) znowu się odezwę.
Mam cichą nadzieję, że nie zabierze mi to znowu około miesiąca:))
Pozdrawiam serdecznie.
7 komentarzy:
piekne widoki, czasem taka przerwa sie przydaje choc ja chyba jestem uzalezniona :(
Piękne zdjęcia:)No i zgadzam się bez komputera da się żyć ,ale jak jest to jaka to przyjemność i ....zjadacz czasu jednocześnie:)
Piękna wyprawa. Czasami się zastanawiam, po kiego grzyba człowiek tak pędzi za tym życiem, pracą. Tyle pięknym miejsc nie zauważamy i mijamy je ze wzrokiem utkwionym gdzieś daleko.
oj tak, czasami tak trzeba:)
fajne widoczki:)
pozdrawiam
Alicjo wierzę Ci, że tak jest, ale póki, podobno każdy jest od czegoś uzależniony, więc ja z tego, co jest do wyboru:-) biorę internet. Pozostałe nie dla mnie. Ale przyznaję, że komputer to często straszny złodziej czasu.
Dziękuję Ci za piękny widok Gór Sowich. Może tego lata uda mi się tam znowu wybrac. Tej sztolni jeszcze nie zwiedzałam. A czy przewodnik mówił jaka jest głębokośc wody?
pozdrawiam serdecznie i życze udanej soboty.
A to Ci podróżniczka z Ciebie!! Co rusz to inna strona...świata prezentuje się na zdjęciach!:))
Góry Sowie faktycznie mają w sobie jakąś odrobinę grozy, też miałam takie odczucia gdy onegdaj zwiedzałam tamtejsze okolice.
Piękna wycieczka. Pozdrawiam:)
Piękna wyprawa. Troszkę Ci zazdroszczę, bo dawno nie byłam w tych stronach. Tylko zdjęcia oglądam i książki wertuję planując wyprawę, z której póki co jakoś nic nie może wyjść. Efekt leśnej wyprawy przeuroczy. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)
Prześlij komentarz