pobalowałam ciutkę, niestety, balowanie też męczy;)) a tak serio, bardzo ciężko pracowałam na Targach, w których brałam udział jako wystawca. Było świetnie, choć męcząco.
A na zmęczenie i ból głowy, najlepszym lekarstwem jest.... kot i obserwacja jego poczynań.
Moja Panna Kicia zaklinała wiosnę a przy okazji kontrolowała pracę panów przycinających gałęzie na drzewach.
potem znudziło ją oglądanie, poszła do kuchni zaraportować, że miskę ma pustą.
a na koniec poszła się glebnąć do swojego ulubionego kąta, czyli pralkę, na której leży jej ulubiony kocyk.
Chętnie zamieniłabym się z nią miejscami (oprócz tego na pralce;) ), ona niech zaiwania, a ja będę się byczyć.
Miłego wieczoru.
6 komentarzy:
Moj kot tez obserwuje swiat przez szyby, glownie pieska sasiadow. Na szczescie mam balkon, wiadomo, z balkonu lepiej widac:-)
sciskam
Basia
fajną masz kicię.
też mu zazdroszczę...
Panna Kicia jak na kicię przystało musi wszystkiego dopilnować aby później udać się na spoczynek. Wszak każda praca męczy. Nawet leżenie a cóż dopiero obserwowanie ;)
Piękna panna Kicia. Moje też wylegują się na parapecie okien (bo kotów jest 5 więc na jeden parapet się nie zmieszczą;-)))oczywiście moje koty na zewnętrznych parapetach się opalają;-)) I też im nieraz zazdroszczę.
Pozdrawiam
Urocza Kociczka :) Poobserwowała i też się zmęczyła :)
Pozdrawiam Alicjo :*
Prześlij komentarz