wtorek, 13 grudnia 2011

Jak w piosence: " pojawiam się i znikam"....



  Dziwne to uczucie, po tak długiej nieobecności, siąść przy komputerze i coś napisać.
Te moje nieobecności są dość częste i długie a to z powodu mojej natury trampa i tylu zajęć, że czasu na blogowanie brakuje. A jeśli nawet zdarza się, że mam trochę luzu, to staram się odrabiać zaległości w lekturze.
   Na większości blogów widać już zaawansowane przygotowania do świąt, ja wyjątkowo w tym roku ich nie "czuję". Przy pomocy dekoracji, muzyki , zapachów, staram się wprowadzić w nastrój.
Już po raz czwarty piekłam pierniki, z cichą nadzieją, że te już do świąt wytrzymają. Nie omieszkałam ich oczywiście schować, nawet przed sobą, bo jestem okropnym łasuchem jeśli chodzi o "słodkie", ze szczególnym uwzględnieniem pierników:)))



Dekoracje świąteczne będą w tonacji biało,czerwono, złotej. Może dla kogoś to i kicz, ale dla mnie,  w te dni, to kolory magiczne.







Dziękuję wszystkim tym, którzy nie zapomnieli o mnie. Pozdrawiam i życzę miłego, ciepłego wieczoru:)))




8 komentarzy:

Biljana pisze...

Beautiful decor, I like all:-)
Hugs, Biljana

Aga pisze...

Tak czasmi jest ze brakuje czasu na blogowanie ale ciesze sie, ze wracasz :) Piekne dekoracje, sliczna filizanka z makami :) Ja tez jakos nie czuje swiat tym bardziej ze w Irlandii sa troche inne zwyczaje a bliscy daleko :( Pozdrawiam gorąco

jagus161 pisze...

Nareszcie :))Doczekałam się :))Kolorystyka na święta jak dla mnie jest ok. Mój zestaw to srebro, czerwień i zieleń :))

Black Cat pisze...

Witaj Alicjo! Najważniejsze, że jesteś, nie ważne z jaką częstotliwością. Dobrze, że wszystko u Ciebie w porządku.
Dekoracje takie jak lubię, dla mnie czerwień, biel i złoto to znakomite świąteczne trio:-)
pozdrawiam serdecznie

kasia pisze...

Witaj Alicjo-piękne dekoracje.Widać u Ciebie nastrój świąteczny:)Pozdrawiam serdecznie:)

Χαρά Θεοδωρίτση pisze...

Πολύ όμορφη και τρυφερή χριστουγεννιάτικη ατμόσφαιρα!
Καλές Γιορτές!

grazyna pisze...

a jednak juz masz w domu swiatecznie, ja jescze nie jestem nawet w domu, tzn. w Andach, ale jutro byc moze wyrusze no i zabiore sie do stwarzania nastroju swiatecznego. Na razie szydelkuje biale sniezynki a reszte wymysle na miejscu. Poza tym w Wenezueli tym razem ludzie jacys malo zainteresowani w fiestowaniu..mnie sie zdaje,ze to wynik politycznego balaganu. Pozdrawiam i sciskam

Ania pisze...

Alu, takie kolory lubisz, takie masz dekoracje i nie ma w tym żadnego kiczu. Ja od lat kocham biel, czerwień i zieleń i dobrze mi z tym. Śliczne i bardzo klimatyczne dekoracje zrobiłaś. A w święta to i ja sobie chyba zrobię przerwę od blogowania, bo mam 4 książki zaczęte i żadnej nie mogę skończyć. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)